|
Budynek
zmontowany
w londyńskiej
dzielnicy
Stockwell
reprezentuje
technologię
odpowiadającą
wymaganiom
stawianym
przez
największe
miejskie
aglomeracje.
W pewnym
sensie
inwestycja
ta ma
znaczenie
symboliczne
dla
obecności
polskiego
budownictwa
w zjednoczonej
Europie.
Przywiezione
z Krakowa
moduły
zmontowano
na terenie
Stockwell
w cztery
dni
w okazały,
czterokondygnacyjny
budynek
mieszkalny.
Wydarzenie
szeroko
komentowała
brytyjska
prasa.
"Obiekt,
który
zbudowano
w czasie
o 14
miesięcy
krótszym,
kosztował
aż o
210
tys.
mniej
funtów
niż
budowle
realizowane
z materiałów
tradycyjnych"
- pisał
na łamach
fachowego
magazynu
"Building"
Martin
Spring.
Gazety
codzienne
zamieszczały
każdego
dnia
relacje
z montażu
kolejnych
modułów.
Brytyjski,
a zwłaszcza
londyński
rynek
nieruchomościowy,
jest
wyjątkowo
wymagający,
zarówno
wobec
inwestorów,
jak
i osób
zainteresowanych
wynajmem
lub
zakupem
mieszkania.
Wynika
to przede
wszystkim
z braku
wolnych
terenów
pod
budowę
nowych
obiektów
mieszkalnych
i utrzymujących
się
od lat
na bardzo
wysokim
poziomie
cen
gruntów
budowlanych.
1 m
kw.
ziemi
w rejonie
Barling
Court,
w którym
zbudowany
został
z modułów
przestrzennych
wyprodukowanych
przez
krakowską
firmę
Buma
SA obiekt
mieszkalny,
kosztuje
ok.
30 tys.
funtów.
Mieszkania
dla
kluczowych
pracowników Dynamiczny
rozwój
dużych,
miejskich
aglomeracji,
w których
charakter
zabudowy
zamienia
się
radykalnie
od kilkudziesięciu,
a nawet
kilkunastu
lat
wymusza
zainteresowanie
nowoczesnymi
technologiami,
umożliwiającymi
realizację
obiektów
łatwych
zarówno
w montażu,
jak
i demontażu,
które
w razie
potrzeby
można
przenieść
w jakiekolwiek
inne,
dostępne
miejsce.
Trudno
się
dziwić,
że dla
konserwatywnych
z pozoru
Brytyjczyków
(Londyn,
podobnie
zresztą
jak
pozostałe
miasta
Wielkiej
Brytanii,
jest
potężnym
placem
budowy,
w którym
wykorzystywane
są najnowocześniejsze
materiały
i technologie)
domy
z krakowskiej
fabryki
Grupy
Buma
stanowią
atrakcyjną
propozycję.
Miejscowa
prasa
zwraca
uwagę
na korzyści
ekonomiczne
wynikające
z korzystania
z opracowanej
w Krakowie
technologii
budowy
domów
modułowych
Buma
Free-Dom.
Niski
koszt
realizacji
inwestycji
przekłada
się
bezpośrednio
na wysokość
czynszu,
który
w przypadku
mieszkania
jednopokojowego
wynosi
100
funtów
tygodniowo,
a dwupokojowego
- 148
(w obiektach
czynszowych
z mieszkaniami
oferowanymi
na wolnym
rynku
może
być
on nawet
2-,
2,5-krotnie
wyższy).
Przywilej
ten
adresowany
jest
zresztą
do nielicznych:
w budynku
zamieszkają
bowiem
tzw.
key
workers,
czyli
przedstawiciele
kluczowych
zawodów:
pielęgniarki,
policjanci,
nauczyciele
lub
strażacy,
wskazani
przez
radę
dzielnicy,
których
obecność
w centrach
dużych
miast
jest
ze społecznego
punktu
widzenia
niezbędna.
O tym,
jak
ważna
jest
to kwestia
świadczy
obecność,
w ostatnim
dniu
montażu
domu
(budowę
rozpoczęto
19 lipca,
w poniedziałek,
a zakończono
24 lipca)
przez
ekipy
krakowskiej
Bumy
SA,
ministra
budownictwa
mieszkaniowego
Wielkiej
Brytanii
Keitha
Hilla,
który
mówił:
"Chcemy
budować
więcej
domów
i w
krótszym
czasie.
Fantastycznie
jest
oglądać
nowoczesne,
innowacyjne
formy
budownictwa,
które
jednocześnie
charakteryzuje
bardzo
ciekawe
wzornictwo.
Obecność
polskiej
firmy
jest
świadectwem
zmian,
jakie
nastąpiły
wskutek
procesów
integracyjnych
w Europie".
Projekt
laureatów
RIBA Interesująca
architektura
domu
modułowego,
który
powstał
w Stockwell
przy
ulicy
Barling
Court,
jest
dziełem
londyńskiego
biura
pojektowego
PCKO
Architects,
założonego
przez
dwóch
absolwentów
Politechniki
Krakowskiej:
Andrzeja
Ogorzałka
oraz
Piotra
Chłapowskiego.
PCKO
Architects
zdobyło
na przestrzeni
22 lat
wysoką
pozycję,
ugruntowaną
dodatkowo
nagrodami
RIBA
za najciekawsze
projekty
(Crystal
Palace,
Swansea
Foyer,
New
Hall,
Harlow,
Chatham
i in.)
z dziedziny
budownictwa
mieszkaniowego.
- Londyńska
realizacja
uzyskała
bardzo
dobre
noty
w środowisku
fachowców
związanych
z budownictwem,
którzy
zwrócili
uwagę
m.in.
na wysoką
jakość
budynku
osiągniętą
dzięki
polskim
rozwiązaniom
systemowym
- podkreśla
arch.
Andrzej
Ogorzałek.
Po raz
pierwszy
udało
się
zaprojektować
i zrealizować
budynek
wielokondygnacyjny
całkowicie
wykończony
i wyposażony
poza
placem
budowy.
Zadowoleni
są również
przyszli
lokatorzy,
których
w pełni
satysfakcjonuje
ciekawy
układ
mieszkań
oraz
ich
wyposażenie:
ceramika
łazienkowa,
stolarka
okien
i drzwi,
wykładziny
i kuchnie
z IKEA
oraz
szerokie
balkony
z przesuwnymi
ekranami
zacieniającymi.
Dla
inwestora
- jest
nim
The
Hyde
Group,
potężna
publiczna
instytucja
zarzadzająca
w Londynie
ponad
80 tys.
mieszkań
- to
dopiero
początek
współpracy.
"Drugi
obiekt
zbudowany
zostanie
przy
Wyndham
Road,
a następny
przy
Linghman
Street
- stwierdza
Charlie
Adams,
prezes
Hyde’a.
- W
sprawie
kolejnych
obiektów
prowadzimy
rozmowy
z radą
miejską
Lambeth".
Realizacja
inwestycji
mieszkalnej
z modułów
przestrzennych
wyprodukowanych
w Krakowie
jest
dużą
operacją
logistyczną.
Budynek
zrealizowany
w Stockwell
pokonał
trasę
1800
km.
- Transportowane
na potężnych
platformach
moduły
pokonały
kanał
La Manche
i po
drugiej
jego
stronie
zostały
załadowane
na ciągniki,
którymi
można
poruszać
się
w ruchu
lewostronnym
- podkreśla
Jacek
Michalski,
dyrektor
centrali
systemu
Buma
Free-Dom.
- Kolejną
trudną
fazą
operacji
był
montaż.
Dom
powstawał
bowiem
w cztery
dni,
w dzielnicy
charakteryzującej
się
ciasną,
plombową
zabudową.
Technologia
Buma
Free-Dom,
opatentowana
również
za granicą,
umożliwia
zarówno
realizację
niewielkich
domów
jedno-,
i wielorodzinnych,
jak
i biurowych.
Na terenie
Wielkiej
Brytanii
doradztwem
i koordynacją
inwestycji
z modułów
przestrzennych
zajmuje
się
nowo
powołane
przedsiębiorstwo
Free
Dom
Systems
UK,
mające
siedzibę
w Londynie.
- Jest
to otwarcie
nowego
etapu
w działalności
naszej
firmy
- podkreśla
dyrektor
Jacek
Michalski.
- Realizując
ten
obiekt
udowodniliśmy,
że można
eksportować
usługę
budowlaną
do bardzo
odlegle
położonego
kraju,
gdzie
robocizna
i koszty
są dużo
wyższe.
Jesteśmy
jednocześnie
jedyną
firma
na świecie,
mającą
tak
dojrzałą
technologię
budowlaną,
która
proponuje
budynki
o pełnych
parametrach,
a jednocześnie
łatwe
w demontażu.
Dzięki
temu
mogą
być
one
po okresie
10-20
lat
przenoszone
w inne
miejsce.
Domów
tych
sami
nie
projektujemy.
Naszym
zdaniem,
co potwierdza
współpraca
z PCKO
Architects,
powinny
być
one
autorstwa
lokalnych
firm
architektonicznych,
znających
specyfikę
terenu
oraz
oczekiwania
inwestorów
i przyszłych
mieszkańców.
My orferujemy
sprawdzone
i powtarzalne
rozwiązania
technologiczne,
konstrukcyjne
i organizacyjne.
JANUSZ
MICHALCZAK
|