|
Produkowane
w Krakowie
domy
modułowe
budzą
zainteresowanie
również
poza
granicami
naszego
kraju
Przykład
wielu
państw
- m.in.
Finlandii,
która
odniosła
ogromny
sukces
w dziedzinie
telekomunikacji,
a także
Irlandii
i Hiszpanii,
wytwarzających
wysokiej
jakości
podzespoły
dla
przemysłu
motoryzacyjnego
- pokazuje,
że również
polskie
firmy
mogą
wnieść
znaczący
wkład
w rozwój
integrującej
się
światowej
gospodarki.
Efekty
działalności
nowosądeckiego
FAKRO,
drugiego
w świecie
pod
względem
wielkości
producenta
okien
dachowych,
oraz
gdańskiego
ATLASA,
wkraczającego
na rynki
zachodniej
Europy
i budującego
fabrykę
w Rosji,
pozytywnie
świadczą
o polskiej
przedsiębiorczości.
Czy
jesteśmy
w stanie
powiedzieć
coś
nowego
również
w dziedzinie
technologii
budowy
domów?
Wszystko
wskazuje,
że i
to jest
możliwe.
W ubiegłym
tygodniu
bowiem
gościła
w Krakowie
kilkunastoosobowa
grupa
przedstawicieli
wiodących
londyńskich
firm
deweloperskich
oraz
lokalnego
samorządu,
zainteresowanych
opracowaną
właśnie
w tym
mieście
technologią
budowy
domów
z modułów
przestrzennych.
Mieszkania
dla
metropolii Koncepcja
domów
realizowanych
z powtarzalnych
elementów,
która
powstała
w Bumie
System
SA,
jest
bardzo
pozytywnie
oceniana
przez
brytyjskich
fachowców.
Do Krakowa
przyjechali
przedstawiciele
trzech
dużych
grup
inwestycyjnych
Hyde
Housing
Group,
Southern
Housing
Trust
oraz
Horizon
Housing
Trust.
Charlie
Adams,
prezes
HHG,
która
m.in.
administruje
18 tys.
mieszkań
i zajmuje
się
rewitalizację
dużych
zespołów
mieszkaniowych,
jest
na Wyspach
Brytyjskich
uznanym
autorytetem
w dziedzinie
budownictwa.
- Rynek
budowlany
Londynu
- stwierdza
- należy
do najbardziej
wymagających.
Miasto
ma przede
wszystkim
bardzo
ograniczone
możliwości
rozwoju
terytorialnego.
Ocenia
się,
że możliwe
jest
w nim
pozyskanie
pod
budowę
ok.
5 proc.
nowych
terenów.
Dlatego
tak
duże
znaczenie
ma odpowiednie
gospodarowanie
istniejącymi
zasobami
i stosowanie
technologii
pozwalających
w krótkim
czasie
realizować
nowe
inwestycje
mieszkaniowe.
Branżę
nieruchomości
kształtuje
w Londynie
sytuacja
demograficzna
- przede
wszystkim
rosnąca
liczba
niewielkich,
często
jednoosobowych
gospodarstw
domowych,
która
powoduje,
że z
każdym
rokiem
następuje
wzrost
zapotrzebowania
na mieszkania.
Z danych
przytoczonych
przez
Charliego
Adamsa
wynika,
że w
samej
tylko
stolicy
Anglii,
która
jest
zamieszkiwana
przez
7 mln
osób,
liczba
mieszkańców
wzrośnie
w najbliższych
20 latach,
aż o
3 mln!
Rozwiązaniami
Bumy
zainteresowało
się
londyńskie
biuro
architektoniczne
PCKO,
które
w Krakowie
reprezentował
polski
architekt
Andrzej
Ogorzałek.
- Na
hermetycznym
londyńskim
rynku
- akcentuje
- funkcjonujemy
już
od 22
lat,
projektując
zarówno
jedno-,
jak
i wielorodzinne
obiekty
znane
z innowacji
i honorowane
wieloma
nagrodami.
Z naszych
rozmów
z brytyjskimi
partnerami
wynika,
iż szukają
oni
technologii,
która
umożliwia
realizację
nowoczesnych,
wysokiej
jakości
domów.
-
Pomysł
budowy
domów
w Lambeth
w Londynie
- stwierdza
Charlie
Adams
- wywołuje
kontrowersje
na rynku
brytyjskim.
Po powrocie
do Londynu
zorganizowana
zostanie
konferencja,
w trakcie
której
będę
musiał
uzasadnić,
dlaczego
korzystamy
z obcych
rozwiązań.
Koncepcja
domów
modułowych
stanowi
rozwinięcie
technologii
domu
szkieletowego,
którą
krakowska
Buma
realizuje
od początku
swojej
działalności.
- Jest
to -
podkreśla
Jacek
Michalski,
założyciel
firmy
- kolejny
etap
naszej
działalności.
W pierwszym
budowaliśmy
domy
jednorodzinne,
charakteryzujące
się
małym
stopniem
prefabrykacji.
W drugim,
który
rozpoczął
się
w 1998
r.,
uruchomiliśmy
system
Milokum
pozwalający
realizować
budynki
wielorodzinne,
czterokondygnacyjne.
W systemie
tym
proces
prefabrykacji
obejmował
już
m.in.
stropy,
ściany
nośne,
klatki
schodowe
i balkony.
Technologia
wykorzystywana
przez
Bumę
umożliwiła
realizację
- w
dziewięć
miesięcy
- osiedla
"Pod
Klombami"
przy
ul.
Rydygiera
z 445
mieszkaniami,
które
było
jedną
z krakowskich
inwestycji
oglądanych
przez
gości.
Fabryczna
jakość
domu Przełomowe
znaczenie
miała
realizacja
"Free-Domu",
czyli
jednorodzinnego
budynku
mieszkalnego
składającego
się
z czterech
modułów
przestrzennych.
Eksponowany
po raz
pierwszy
na ubiegłorocznych
targach
Budma
w Poznaniu
pokonał
z Krakowa
do Poznania
i z
powrotem,
i jak
żartują
w Bumie,
ma "na
liczniku"
blisko
1200
kilometrów.
Dom
gotowy
nie
jest
polskim
wynalazkiem
(w Niemczech
jest
on znany
pod
nazwą
Fertighaus,
a w
USA
- jako
Mobilhome).
Polskie
domy
z modułów
przestrzennych
wyróżniać
ma dopracowana,
stale
doskonalona
technologia.
U podstaw
koncepcji
domów
gotowych
tkwi
przeświadczenie,
że dzięki
masowości
produkcji
dom
mieszkalny
może
być
dobrem
równie
dostępnym
jak
technicznie
dużo
bardziej
skomplikowany
samochód
czy
telewizor.
- Produkcja
wielkoseryjna
- stwierdza
Jacek
Michalski
- pozwala
nie
tylko
na obniżkę
kosztów.
W przypadku
domów,
których
gotowe
elementy
powstają
w fabryce,
łatwiejsze
jest
uzyskanie
bardzo
wysokiej
jakości.
W
Lambeth,
która
jest
jedną
z centralnych
dzielnic
Londynu,
powstanie
w pierwszej
fazie
zbudowany
z modułów
przestrzennych
trzykondygnacyjny
budynek
z 18
mieszkaniami.
W krakowskiej
fabryce
BUMY
oglądano
m.in.
jeden
z pierwszych
modułów
dużego,
18-apartamentowego
obiektu,
realizowanego
na zamówienie
brytyjskiego
kontrahenta.
Obiekt
taki
składa
się
m.in.
z kompletnie
wyposażonej
łazienki,
kuchni
oraz
wyłożonego
dywanową
wykładziną
salonu
i sypialni.
- Jesteśmy
w stanie
- podkreśla
Jacek
Michalski
- wyprodukować
jeden
taki
budynek
w ciągu
miesiąca,
ale
wielkość
produkcji
uzależniona
jest
właściwie
jedynie
od zamówienia,
gdyż
w razie
potrzeby
możemy
ją zwielokrotnić.
Gotowe
moduły
przestrzenne
(każdy
z nich
jest
ocieplony
wełną
mineralną
i otynkowany)
przewożone
będą
do Londynu
na specjalnych
platformach
kołowych
(krótszy
bok
modułu
ma 3,2
m, szerszy
element
mógłby
bowiem
być
transportowany
jedynie
przez
specjalnie
oznakowany
konwój).
Już
na miejscu
montaż
budynku
odbywał
się
będzie
jedynie
przy
użyciu
dźwigu.
- Przyjechaliśmy
do Polski
- podkreśla
Charlie
Adams
- z
bardzo
konkretnymi
zamiarami.
W Londynie
mamy
przygotowane
dwie
działki
pod
budynki
realizowane
przez
Bumę
w dzielnicach
Lambeth
i Southwork.
Nie
jest
wykluczone,
że współpraca
pomiędzy
nami
zostanie
poszerzona
o nowe
inwestycje.
JANUSZ
MICHALCZAK
|