Mapa serwisu WWW  |  Pomoc  |  English version

 

Krakowskie domy do Londynu
Gazeta Wyborcza, 14.05.2003


Translation

ANGLICY w Bumie
Być może już niebawem domy produkowane przez krakowską firmę BUMA staną w stolicy Wielkiej Brytanii


Londyn, jak wiele miast również w Polsce, trzyma tereny zarezerwowane pod przyszłe wielkie inwestycje. Realizacja części z tych przedsięwzięć odwleka się, co sprawia, że w centrum miasta pozostają niezagospodarowane enklawy, podczas gdy budownictwo mieszkaniowe boryka się z brakiem terenów budowlanych. W tej sytuacji władze Londynu postanowiły zabudować te tereny budynkami mieszkalnymi, które w razie potrzeby będzie można rozebrać i przestawić w inne miejsce.

Rozwiązanie to wymaga odpowiedniej technologii, umożliwiającej tzw. mobilność budynków. Po długich poszukiwaniach w Wielkiej Brytanii i poza jej granicami władze Londynu znalazły dwie firmy stosujące tego typu technologię - jedną w Japonii i drugą w ... Krakowie. Po dokładnym zapoznaniu się z obiema technikami wybrano rozwiązanie zaprezentowane przez krakowską firmę Buma, polegające na budownictwie modułowym. Zbudowany według tej technologii dom jednorodzinny był już trzykrotnie przestawiany i przebył po Polsce... 1200 km.

Tym razem idzie o budynki wielokondygnacyjne, które wykończone różnorodnymi elewacjami, nie będą się odróżniać od przeciętnego bloku mieszkaniowego, zaś mieszkańcom zapewnia wysoki standard użytkowania. Po 10 latach (na tyle wydano pozwolenie budowlane na pierwszej londyńskiej działce) można je będzie rozebrać na części, przewieźć i zmontować w innym miejscu.

W celu sfinalizowania tej transakcji i dokładnego zapoznania się z technologia przybyli do Krakowa przedstawiciele trzech firm deweloperskich: Hyde Housing Group, Southern Housing Thrust oraz architekci z londyńskiego PCKO Architects, którzy są autorami projektów. Zainicjowali oni kontakt między firmą BUMA i angielskim kontrahentem. Przyjechali również przedstawiciele władz Londynu oraz generalnego wykonawcy ROC-Llevellyn (zdobycie zezwolenia na pracę polskiego przedsiębiorstwa w Wielkiej Brytanii przed przyjęciem naszego kraju do UE znacznie wydłużyłoby czas realizacji całego przedsięwzięcia). Goście zwiedzili krakowską fabrykę domów Bumy, obejrzeli różne fazy powstawania modułów mieszkaniowych dla innych inwestorów, wysoko oceniając technikę i jakość wykonywanych prac i stosowanych rozwiązań. Jednocześnie zgłosili dodatkowe wymagania dotyczące zastosowania osprzętu elektrycznego dostosowanego do użytkowanych w Wielkiej Brytanii domowych urządzeń elektrycznych, wymogów dotyczących spełnienia brytyjskich norm budowlanych oraz różnorodności materiałów elewacyjnych. Szczegółowe negocjacje pozwoliły na sprecyzowanie warunków kontraktu, który winien zostać podpisany niebawem.

W ten sposób krakowska firma będzie mogła zapewnić sobie zbyt i przetrwanie w okresie głębokiego kryzysu budownictwa w naszym kraju, a polska myśl techniczna zostanie spopularyzowana w krajach Unii Europejskiej.

Z podobnymi rozwiązaniami w budownictwie nie spotkałem się dotąd ani w naszym kraju, ani w żadnym kraju zachodniej Europy - mówi Dave Shiress, radny Londynu, który odpowiada za rozwój budownictwa mieszkaniowego w tym mieście. - Myślę, że jeśli ten pierwszy kontrakt zostanie zrealizowany pomyślnie, bo trzeba jeszcze brać pod uwagę ogromne trudności związane z transportem tych budynków w częściach zarówno lądem, jaki morzem, to władze Londynu gotowe będą rozwijać współpracę w tej dziedzinie w przyszłości, gdyż podobnych terenów czasowo zamrożonych dla budownictwa jest w naszym mieście wiele.

Adam Zyzman    

ZABLIŹNIANIE RAN
ADAM ZYZMAN: W przekonaniu przeciętnego Polaka podstawowe potrzeby, m.in. lokalowe, mieszkańców Europy Zachodniej, w tym Wielkiej Brytanii, są już zaspokojone, tymczasem londyńczycy kupują gotowe domy w Krakowie, by jak najszybciej postawić je w swoim mieście. Jak to wygląda naprawdę?

DALE MEREDITH, DYREKTOR FIRMY DEWELOPERSKIEJ SOUTHERN HOUSING GROUP: W rzeczywistości londyńczycy mają takie same problemy jak inni ludzie. Dzieci dorastają, powstają nowe rodziny i potrzebne są nowe mieszkania. Do tego dochodzą ludzie przybywający do Wielkiej Brytanii w ramach migracji, azylanci polityczni i ekonomiczni, którzy w pobycie w naszym kraju upatrują dla siebie życiowych szans. Dla nich tez potrzebne są nowe mieszkania, tym bardziej że większość z nich kieruje się właśnie do Londynu.

Jaka to jest skala zjawiska i czy w Anglii istnieje budownictwo socjalne?
w skali roku w Londynie potrzeba około 28 tys. nowych mieszkań. Ale nie zawsze jest to problem ludzi, którzy nie maja gdzie mieszkać. Zwykle dotyczy to osób, którzy chcą zmienić posiadane już mieszkanie na inne, o wyższym standardzie, mniejsze lub większe od obecnie zajmowanego, lepiej położone w stosunku do miejsca pracy. Natomiast budownictwo socjalne istnieje. Samorządy lokalne w Wielkiej Brytanii dysponują ok. 20 proc. zasobów mieszkaniowych. Do tego trzeba jeszcze doliczyć kolejne 10 proc. mieszkań będących w posiadaniu Towarzystw Budowlanych. Większość nowych budynków powstaje właśnie dzięki tym Towarzystwom. Jednak to nie zaspokaja wszystkich potrzeb w naszym kraju.

Skąd pomysł, by nowe budynki importować aż z Polski?
To wynika z uwarunkowań lokalnych i planów rozwoju miasta, które blokują zagospodarowanie pewnych terenów. Takie zjawisko sprawia, że coraz więcej nowych budynków wypychanych jest na obrzeża miasta, podczas gdy w jego środku pozostają przestrzenie niezagospodarowane, psujące wygląd całości, często powstają tam dzikie wysypiska śmieci. Stąd pomysł, by na razie, eksperymentalnie, wybudować 8 do 10 budynków w południowym Londynie, które można będzie w razie potrzeby przestawić w inne miejsce. Traktujemy to przedsięwzięcie jako pilotażowe, by w przyszłości, w oparciu o zdobyte w ten sposób doświadczenie, budować więcej takich budynków. Dla nas jest to technologia rewelacyjna, gwarantująca zaspokojenie tych specyficznych dla nas potrzeb, Jeśli okaże się, że jest to współpraca satysfakcjonująca obie strony, głównie pod względem kosztów, to sądzę, że będzie można ją kontynuować przez wiele lat, gdyż w Londynie jest wiele takich miejsc, gdzie ma coś powstać, ale jeszcze nie wiadomo kiedy, a technologia Bumy pozwoli zabliźnić te rany istniejące na urbanizacyjnym organizmie naszego miasta.

Translation   |   Wstecz

Piszą o nas  |  Nagrody  |  Aktualności  |  Rodzaje działalności  |  Realizacje  |  Partnerzy projektowi  |  Praca  |  Kontakt do firm  |  Expositio Buma

Wszystkie prawa zastrzeżone Grupa Buma 2009