Mapa serwisu WWW  |  Pomoc  |  English version

 

O dobrym budowaniu
Materiały budowlane, 03.2002


Translation

... przyzwoitość jest ważnym przymiotem nie tylko w zdobieniu, ale jeszcze we wszystkich innych względach budownictwa (...) ważną jest rzeczą oglądać się na klima, na materiał do budowy i pokrycia frontów użyty. Stosowanie do nich wysokości i wymiarów jest niemałym punktem rozsądku, który kierować powinien rozporządzeniem architekta. (Rozbiór „Architektury Sebastiana Hrabi Sierakowskiego” przez Jana Śniadeckiego, Dziennik Wileński nr 1, 31 stycznia 1815, str. 97-98)

Czy „przyzwoitość” hrabiego Sierakowskiego jest nadal ważnym przymiotem polskiej architektury? Chyba tak i miło wreszcie słuchać dobrze o niewątpliwych sukcesach na tym polu. Wspaniały podarunek, jaki otrzymała ostatnio Warszawa, to malowniczość i swego rodzaju miękkość mimo szerokiego repertuaru środków high-tech – tak pisze Wojciech Leśnikowski o „bardzo polskim” biurowcu Stefana Kuryłowicza – FOCUS przy ul. Filtrowej. Kierownictwo projektu spoczywało w rękach Piotra Kuczyńskiego, a zespołowi liderowali Tomasz Gientka, Jacek Świderski, Marek Szczęśniak i Fryderyk Szymański. Budynek wyróżnia się jakością wykonania spośród wielu powstających obecnie biurowców. Jego atuty to zgodność wyrazu architektonicznego z przeznaczeniem obiektu, klarowność i kompleksowość opracowania, konsekwencja przyjętej konwencji estetycznej, spójność wnętrza. Jest dowodem na to, iż wysoka wartość architektoniczna podnosi wartość komercyjną tego typu obiektów (z opinii jury, które przyznało najwyższą nagrodę biurowcowi FOCUS w IV edycji konkursu ŻYCIE W ARCHITEKTURZE).

Przykład drugi to projekt centrum biurowo-handlowego BUMA SQUARE im. W.L. Anczyca przy ul. Wadowickiej w Krakowie, opracowany przez zespół: Marek Dunikowski (główny projektant), Wojciech Miecznikowski, Elżbieta Myczka-Ruczaj, Piotr Michalewicz oraz Marcin i Agnieszka Godzińscy. Weryfikacją zajął się Andrzej Nęciński, a mechaniką budowli prof. Jan Grabacki. Sam fakt zaangażowania przez dyrektora inwestycji – mgr inż. Piotra Michalskiego do opracowania wariantowych koncepcji projektowych pięciu czołowych krakowskich biur architektonicznych rokuje sukces już na samym starcie. Trudy projektowania podjęły biura: DDJM (koncepcja zwycięska i realizowana), IMB Asymetria, Studio Archi-5, 3 D Architekci oraz Oleksy&Polaczek Studio Projektowe. Wraz z rozwiązaniami wariantowymi inwestor otrzymał 9 koncepcji przebudowy zespołu obiektów pozostałych po dawnej drukarni. To, co dziś istnieje na Wadowickiej i jest przedmiotem inwestycji BUMA SYSTEM S.A., to jeden z wybitniejszych przykładów dobrego budownictwa lat sześćdziesiątych, opartego na bardzo przestrzennej konstrukcji szkieletowej z oryginalnym, nowoczesnym systemem instalacji. Obiekt wzniesiono po niefortunnym wyburzeniu zabytkowej drukarni i oficyny wydawniczej, po której pozostała do dziś pod Wawelem niezabudowana działka memento i ostrzeżenie przed tego typu arogancją ówczesnej władzy. Tym bardziej, że życiorysy trzech pokoleń zasłużonego rodu Anczyców weszły do dorobku kultury ogólnonarodowej. Należy podkreślić, że BUMA wraca dziś do historii i że nowe Centrum pozostaje nadal anczycowskie. Koncepcja projektowa DDJM trafia na moment zakończenia pierwszego i rozpoczęcia drugiego dziesięciolecia działalności biura jest mi szczególnie miło wyrazić swoje uznanie Markowi Dunikowskiemu za ten właśnie projekt i za to, co aktualnie dzieje się w atelier na Jana 12 i co rokuje pomyślnie na przyszłość. Czy można twórczość Jego zespołu uznać za Janem Śniadeckim za taką, która za ważną rzecz uznaje oglądanie się na klima (...) jako niemałego punktu rozsądku, który kierować powinien rozporządzeniem architekta? Czy krajobraz, atmosfera, tradycja i duch miejsca Krakowa stoją u podstaw osobowości twórczej architektów i wszystkich wybitnych specjalistów, którzy akurat pomiędzy Sukiennicami a Damą z Łasiczką tak się nad sztuką dobrego budowania trudzą? Nie mają łatwo. „Klima” hrabiego Sierakowskiego to w Krakowie sztuka kontynuacji. Zawsze dla wszystkich najpierw liczy się to, co dookoła, a dopiero potem, bardzo ostrożnie i z wielkim sceptycyzmem to coś, co właśnie powstaje. O dodawaniu mówi często Konrad Kucza-Kuczyński, o dodawaniu tym trudniejszym, bo na żywym ciele architektury już istniejącej. Udaje się to Andrzejowi Kicińskiemu w Szarej Willi przy Wisłostradzie, udało się Januszowi i Michałowi Jaworskim w adaptacji rezydencji na Nowomiejskiej Skarpie. Bardzo dobrym dodawaniem zakończyła się budowa Biblioteki Jagiellońskiej projektu Romualda Loeglera, równie monumentalna jak przedwojenne dzieło Wacława Krzyżanowskiego. A jak dodają architekci DDJM? Gdzie kryje się ten kamień filozoficzny, po którym bez trudu możemy rozpoznać ich realizacje? Nowo wybrany prezes Towarzystwa Urbanistów Polskich Janusz Korzeń ma wątpliwości, czy w ogóle istnieje społeczna potrzeba harmonii i ładu. Wszyscy podzielamy te wątpliwości, niepokoi nas przypadkowość i formalne bezhołowie, zwłaszcza komercyjnych inwestycji. Tym bardziej spójrzmy uważniej na to, co przez te 10 lat działo się, i nadal dzieje, w pracowni przy ul. Św. Jana 12. Co tak wyraźnie determinuje ich twórczość i co jest tak bardzo krakowskie, że nawet opolska cząstka (Bank PKO S.A.) tej twórczości tkwi w tej samej, pełnej powagi i odpowiedzialności atmosferze starego Krakowa? W moim odczuciu tym wyróżnikiem jest nierozerwalność dwóch czynników. Pierwszy z nich to doskonałość warsztatowa i artystyczna, która cechuje niejedną znana krakowską pracownię projektową. Nie ma tych pracowni wiele, ale miejsce DDJM jest właśnie wśród nich – i to poczesne. Są mistrzami polskiej architektury współczesnej, „przyzwoitość” hrabiego Sierakowskiego jest ich ważnym przymiotem. Czynnik drugi – to szacunek miejsca. Ważną jest rzeczą oglądać się na klima, na krajobraz, sąsiadów, historię. Tworzą kreacje, które Krystyna Styrna-Bartkowicz określiła jako najbardziej postępowe, bo piękna szukają w formach, materiałach i filozofii adekwatnych do współczesności.

Wreszcie przykład trzeci odpowiadający jak najściślej teorii Sierakowskiego o ścisłych relacjach materiałów budowlanych z tworzoną przez nie architekturą. Przestrzeganie tych zasad jest niemałym punktem rozsądku, który kierować powinien rozporządzeniem architekta. I takim właśnie jest projekt adaptacji Drukarni im. W.L. Anczyca na Centrum Konferencyjno-Biurowe przedstawiony w tymże konkursie przez atelier IMB ASYMETRIA Sp. z o.o. i opracowany przez zespół autorski: dr inż. arch. Witold Gilewicz, arch. Andrzej Lipski, arch. Marek Borkowski, dr inż. arch. Paulinę Pielaszkiewicz, Marcina Pawłowskiego i Marcina Wijkowskiego. IMB ASYMETRIA użyła do kształtowania przestrzeni transparentnych tafli szklanych, i to zarówno w elewacjach, jak i przegrodach wewnętrznych. Zgodnie z życzeniem inwestora przekryto wewnętrzny dziedziniec dachem szklanym. Powstała w ten sposób przestrzeń stała się wizytówka całego kompleksu. Zaproponowano dwa elementy architektoniczne, które nadają charakter wnętrzu. Jednym jest bryła sali konferencyjnej, natomiast drugim kawiarnia w formie spłaszczonej kuli zawieszonej w przestrzeni. Forma dachu szklanego podnosi się do ulicy Wadowickiej, następnie „przechodzi” ponad budynkami i jako zadaszenie wejścia głównego pojawia się po drugiej stronie budynku. Patio ma być miejscem wspólnym dla całego kompleksu. Tu przede wszystkim ma się koncentrować komunikacja, dlatego też zlokalizowano dwie windy panoramiczne, kawiarnię i bezpośrednie połączenie z restauracją. Przestrzeń patio da się dowolnie kształtować i aranżować. W zależności od potrzeb może to być sala wystaw, sala balowa, miejsce aukcji, występów muzycznych i wszelkich okolicznościowych zdarzeń.

Znakomitą zapowiedzią tej niedalekiej już wizji przyszłości stała się uroczystość 11 stycznia 2002r. wernisażu dziewięciu projektów koncepcyjnych BUMA SQUARE. Wystawa ukazała również historię obiektów przy ul. Wadowickiej 8 od momentu projektowania (lata pięćdziesiąte) do dnia dzisiejszego. Promowała zwycięski projekt architektoniczny autorstwa DDJM Biuro Architektoniczne, który jest już obecnie realizowany. Ponadto w ramach wystawy pokazano I etap przedsięwzięcia Buma Square – budynek Wadowicka 8W, zrealizowany wcześniej przez Grupę Buma. W przeszłości budynek ten był częścią kombinatu poligraficznego, pełniąc funkcję centralnego magazynu papieru.

I na koniec raz jeszcze o „przyzwoitości w zdobieniu” wg gustu hrabiego Sierakowskiego. Okazało się, że sztuka to nie tylko hobby, ale istotny czynnik nieodzowny w rodzinnych tradycjach liderów BUMA SYSTEM S.A. W oszałamiającą scenografię Pauliny Remi-Michalskiej i równie „sofisticated” wizję przyszłości wprowadzili tłumnie przybyłych gości Jacek i Piotr Michalscy, senior i junior władz naczelnych BUMY; wprowadzili w rozpoczętą już pierwszym sukcesem realizację. Życzymy im i całemu koncernowi równie pomyślnego zakończenia.

prof. dr hab. arch. T. Przemysław Szafer      

Translation   |   Wstecz

Piszą o nas  |  Nagrody  |  Aktualności  |  Rodzaje działalności  |  Realizacje  |  Partnerzy projektowi  |  Praca  |  Kontakt do firm  |  Expositio Buma

Wszystkie prawa zastrzeżone Grupa Buma 2009