Sitemap  |  Help  |  Wersja polska

Budynek w cztery dni
Rynek Nieruchomości Warszawskich, 6 - 7.2005


Translation

Technologia przyszłości: domy rozbieralne
Budynek w cztery dni
Brytyjskie media ogłosiły rewolucję w budownictwie: 3-piętrowy budynek mieszkalny w Londynie został niedawno zmontowany z modułów w ciągu 4 dni! Tą samą metodą będą wznoszone nad Tamizą biurowce, domy starców i inne obiekty publiczne. Wszystkie będzie można rozmontować i przenieść w inne miejsce.


Szybko i trwale
W relacjach z placu budowy przy Barling Court w dzielnicy Stockwell brytyjscy dziennikarze, oprócz zwracania uwagi na rekordowo krótki czasu wznoszenia bloku, podkreślali, że moduły przejechały na ciężarówkach ponad 2 tyś. km, zanim stanęły w Londynie. Przyjechały z Polski, a dokładnie z Krakowa, bo tam jest fabryka, gdzie je wyprodukowano. Jeszcze większe zdziwienie musiał budzić fakt, że właścicielem tej fabryki nie jest firma brytyjska, ani pochodząca z któregoś kraju „starej Europy" albo Ameryki, lecz polska — Buma System SA. Co więcej, to właśnie Buma ma know-how, tzn. opaten­towała rewolucyjną technologię modułowych domów rozbieralnych. Oferujemy wyrób, którego nie ma nigdzie na świecie. To jest obiekt o parametrach zwykłego budynku, ale jest on rozbieralny. Wiele firm próbuje zrobić coś podobnego, jednak nasza technologia została oceniona jako najbardziej dokładna i dobra jakościowo — mówi Jacek Michalski, dyrektor Centrali Buma System SA.

Precyzyjne dokręcanie
W Londynie zachwycano się przede wszystkim rekordowo krótkim czasem montażu budynku oraz jego niską ceną. Sze­ściu pracowników codziennie skręcało jedną kondygnację - gotową do zamieszkania, z wykończonymi elewacjami, in­stalacjami, łazienkami oraz wyposażonymi w meble kuchniami. Technologia Bumy wymaga jednak idealnej precyzji wykonania. W fabryce powstaje szkielet stalowy z warstwami izolacyjnymi, otynkowany i pomalowany, wyposażony w stolarkę okienną i drzwio­wą, wykładzinę podłogową oraz wykończony sufit z haczykiem na lampę. Taki moduł przykręca się do ocynkowanych uchwytów w la­wie fundamentowej, a na nim oraz obok niego, stawia się kolejne. Wszystko łączone śrubami, przy tolerancji błędu plus minus 2 mm.
- Potrafimy zmontować budynek w ciągu czterech dni, a konkurencja na razie wszystkie roboty elewacyjne robi na placu budowy. Inwestycja trwa więc o wiele dłużej - zwraca uwagę Jacek Michalski.

l tanio, i drogo
Cena 1260 funtów/mkw. to o 12 proc. mniej niż wynosi w Wiel­kiej Brytanii koszt domu wzniesionego w technologii tradycyjnej i 20 proc. mniej w porównaniu do innych systemów modułowych. Ceny budynków rozbieralnych, ze względu na to, że jest to bar­dziej skomplikowany konstrukcyjnie wyrób, są generalnie wyż­sze niż w budownictwie tradycyjnym, bo mają podwójne stropy i ściany. Sposób konstruowania tych budynków zmusza do tego, żeby były bardziej sztywne, po to, aby można je było umieścić na ciężarówce i przewieźć np. 2 tyś. km. To musi być droższe. My nadrabiamy tym, że produkujemy w Polsce, gdzie mamy trochę tańsze materiały i znacznie tańszą robociznę — wyjaśnia Jacek Mi­chalski. Na taniej polskiej sile roboczej skorzystały angielskie nauczy­cielki, pielęgniarki, policjanci i strażacy, których nie stać na wynajem na wolnym rynku mieszkania w śródmieściu stolicy. A ponieważ są to tzw. kluczowi pracownicy sektora publicznego, władze dzielnicy właśnie ich zakwaterowały w pierwszym polskim domu modułowym w Londynie i zapewniły im niski czynsz: 100 funtów tygodniowo. Na Wyspach tanie mieszkania przydziela się nie tym, którzy ich potrze­bują, ale tym, którzy są potrzebni. Preferencyjne warunki najmu nie uniemożliwiają im jednak wykupu mieszkań w przyszłości - warun­kiem uzyskania kredytu hipotecznego w Anglii jest minimum 60-let-nia trwałość budynku. Dom Bumy oczywiście spełnia to kryterium. Bazując na dotychczasowym zainteresowaniu systemem Buma Free--Dom, przewidujemy zamówienia na około 150 mieszkań rocznie. Tak pozytywna reakcja rynku londyńskiego jest niewątpliwie rezultatem sukcesu realizacji Barling Court - stwierdził Mike Kirk, dyrektor ds. rozwoju Hyde Group, brytyjskiego partnera Bumy, podczas uroczy­stego oddania budynku do użytku w listopadzie ub.r.

Nie trzeba burzyć
Oprócz zamówień na domy mieszkalne, Buma ma też oferty budowy modułowych biurowców o powierzchni 200-500 mkw. Są nimi zain­teresowane firmy, które wolą mieć siedziby we własnych budynkach niż wynajmować drogie powierzchnie w ogromnych „kombinatach" biurowych. Kolejna grupa klientów Bumy to inwestorzy domów starców, którym tania technologia modułowa także odpowiada. Warto pamiętać, że ziemia w Londynie jest tak droga, iż tamtejsi deweloperzy myślą już o budowaniu na tzw. gruntach do zabudowy terminowej, np. na terenie planowanego w przyszłości drugiego pasa startowego lotniska Gatwick. A budynki Bumy, które można rozmon­towywać i stawiać w innym miejscu, idealnie się nadają do takiej zabudowy terminowej. To jednak nie koniec rewolucji, ale jej początek.

- Dom wystawowy, którego używaliśmy do pokazywania na targach budowlanych, byt dziewięciokrotnie rozmontowywany i składany, zanim został sprzedany klientowi i osiadł na stałe na działce. Jak klientowi powiększy się rodzina, będzie mógł np. za dziesięć lat ten domek komuś sprzedać, natomiast u nas zamówić większy, na tą samą działkę, a cały ten proces nie będzie trwał dłużej niż tydzień. Zaczyna się nowa era: wkrótce będzie można wymieniać budynki bez konieczności ich wyburzania - twierdzi Jacek Michalski. Żeby nowa era rozpoczęła się także w Polsce, domy rozbieralne muszą potanieć na tyle, żeby mogły konkurować cenowo z budownictwem tradycyj­nym, nie tylko w Wielkiej Brytanii, lecz i u nas. Jest na to szansa, gdyż Buma buduje pierwszą linię produkcyjną tych domów.

14 kwietnia br. Buma System podpisała w Krakowie kontrakt z bry­tyjskim deweloperem Hyde Group na wybudowanie 450 mieszkań o wartości 15 min funtów.

Paweł Jasica

Translation   |   Back

Press articles  |  Awards  |  News  |  Types of operations  |  Developments  |  Design partners  |  Jobs  |  Company contact details  |  Expositio Buma

All rights reserved Grupa Buma 2009