|
Technologia
przyszłości:
domy
rozbieralne Budynek
w cztery
dni Brytyjskie
media
ogłosiły
rewolucję
w budownictwie:
3-piętrowy
budynek
mieszkalny
w Londynie
został
niedawno
zmontowany
z modułów
w ciągu
4 dni!
Tą samą
metodą
będą
wznoszone
nad
Tamizą
biurowce,
domy
starców
i inne
obiekty
publiczne.
Wszystkie
będzie
można
rozmontować
i przenieść
w inne
miejsce.
Szybko
i trwale W
relacjach
z placu
budowy
przy
Barling
Court
w dzielnicy
Stockwell
brytyjscy
dziennikarze,
oprócz
zwracania
uwagi
na rekordowo
krótki
czasu
wznoszenia
bloku,
podkreślali,
że moduły
przejechały
na ciężarówkach
ponad
2 tyś.
km,
zanim
stanęły
w Londynie.
Przyjechały
z Polski,
a dokładnie
z Krakowa,
bo tam
jest
fabryka,
gdzie
je wyprodukowano.
Jeszcze
większe
zdziwienie
musiał
budzić
fakt,
że właścicielem
tej
fabryki
nie
jest
firma
brytyjska,
ani
pochodząca
z któregoś
kraju
„starej
Europy"
albo
Ameryki,
lecz
polska
—
Buma
System
SA.
Co więcej,
to właśnie
Buma
ma know-how,
tzn.
opatentowała
rewolucyjną
technologię
modułowych
domów
rozbieralnych.
Oferujemy
wyrób,
którego
nie
ma nigdzie
na świecie.
To jest
obiekt
o parametrach
zwykłego
budynku,
ale
jest
on rozbieralny.
Wiele
firm
próbuje
zrobić
coś
podobnego,
jednak
nasza
technologia
została
oceniona
jako
najbardziej
dokładna
i dobra
jakościowo
—
mówi
Jacek
Michalski,
dyrektor
Centrali
Buma
System
SA.
Precyzyjne
dokręcanie W
Londynie
zachwycano
się
przede
wszystkim
rekordowo
krótkim
czasem
montażu
budynku
oraz
jego
niską
ceną.
Sześciu
pracowników
codziennie
skręcało
jedną
kondygnację
- gotową
do zamieszkania,
z wykończonymi
elewacjami,
instalacjami,
łazienkami
oraz
wyposażonymi
w meble
kuchniami.
Technologia
Bumy
wymaga
jednak
idealnej
precyzji
wykonania.
W fabryce
powstaje
szkielet
stalowy
z warstwami
izolacyjnymi,
otynkowany
i pomalowany,
wyposażony
w stolarkę
okienną
i drzwiową,
wykładzinę
podłogową
oraz
wykończony
sufit
z haczykiem
na lampę.
Taki
moduł
przykręca
się
do ocynkowanych
uchwytów
w lawie
fundamentowej,
a na
nim
oraz
obok
niego,
stawia
się
kolejne.
Wszystko
łączone
śrubami,
przy
tolerancji
błędu
plus
minus
2 mm.
- Potrafimy
zmontować
budynek
w ciągu
czterech
dni,
a konkurencja
na razie
wszystkie
roboty
elewacyjne
robi
na placu
budowy.
Inwestycja
trwa
więc
o wiele
dłużej
- zwraca
uwagę
Jacek
Michalski.
l
tanio,
i drogo Cena
1260
funtów/mkw.
to o
12 proc.
mniej
niż
wynosi
w Wielkiej
Brytanii
koszt
domu
wzniesionego
w technologii
tradycyjnej
i 20
proc.
mniej
w porównaniu
do innych
systemów
modułowych.
Ceny
budynków
rozbieralnych,
ze względu
na to,
że jest
to bardziej
skomplikowany
konstrukcyjnie
wyrób,
są generalnie
wyższe
niż
w budownictwie
tradycyjnym,
bo mają
podwójne
stropy
i ściany.
Sposób
konstruowania
tych
budynków
zmusza
do tego,
żeby
były
bardziej
sztywne,
po to,
aby
można
je było
umieścić
na ciężarówce
i przewieźć
np.
2 tyś.
km.
To musi
być
droższe.
My nadrabiamy
tym,
że produkujemy
w Polsce,
gdzie
mamy
trochę
tańsze
materiały
i znacznie
tańszą
robociznę
—
wyjaśnia
Jacek
Michalski.
Na taniej
polskiej
sile
roboczej
skorzystały
angielskie
nauczycielki,
pielęgniarki,
policjanci
i strażacy,
których
nie
stać
na wynajem
na wolnym
rynku
mieszkania
w śródmieściu
stolicy.
A ponieważ
są to
tzw.
kluczowi
pracownicy
sektora
publicznego,
władze
dzielnicy
właśnie
ich
zakwaterowały
w pierwszym
polskim
domu
modułowym
w Londynie
i zapewniły
im niski
czynsz:
100
funtów
tygodniowo.
Na Wyspach
tanie
mieszkania
przydziela
się
nie
tym,
którzy
ich
potrzebują,
ale
tym,
którzy
są potrzebni.
Preferencyjne
warunki
najmu
nie
uniemożliwiają
im jednak
wykupu
mieszkań
w przyszłości
- warunkiem
uzyskania
kredytu
hipotecznego
w Anglii
jest
minimum
60-let-nia
trwałość
budynku.
Dom
Bumy
oczywiście
spełnia
to kryterium.
Bazując
na dotychczasowym
zainteresowaniu
systemem
Buma
Free--Dom,
przewidujemy
zamówienia
na około
150
mieszkań
rocznie.
Tak
pozytywna
reakcja
rynku
londyńskiego
jest
niewątpliwie
rezultatem
sukcesu
realizacji
Barling
Court
- stwierdził
Mike
Kirk,
dyrektor
ds.
rozwoju
Hyde
Group,
brytyjskiego
partnera
Bumy,
podczas
uroczystego
oddania
budynku
do użytku
w listopadzie
ub.r.
Nie
trzeba
burzyć Oprócz
zamówień
na domy
mieszkalne,
Buma
ma też
oferty
budowy
modułowych
biurowców
o powierzchni
200-500
mkw.
Są nimi
zainteresowane
firmy,
które
wolą
mieć
siedziby
we własnych
budynkach
niż
wynajmować
drogie
powierzchnie
w ogromnych
„kombinatach"
biurowych.
Kolejna
grupa
klientów
Bumy
to inwestorzy
domów
starców,
którym
tania
technologia
modułowa
także
odpowiada.
Warto
pamiętać,
że ziemia
w Londynie
jest
tak
droga,
iż tamtejsi
deweloperzy
myślą
już
o budowaniu
na tzw.
gruntach
do zabudowy
terminowej,
np.
na terenie
planowanego
w przyszłości
drugiego
pasa
startowego
lotniska
Gatwick.
A budynki
Bumy,
które
można
rozmontowywać
i stawiać
w innym
miejscu,
idealnie
się
nadają
do takiej
zabudowy
terminowej.
To jednak
nie
koniec
rewolucji,
ale
jej
początek.
- Dom
wystawowy,
którego
używaliśmy
do pokazywania
na targach
budowlanych,
byt
dziewięciokrotnie
rozmontowywany
i składany,
zanim
został
sprzedany
klientowi
i osiadł
na stałe
na działce.
Jak
klientowi
powiększy
się
rodzina,
będzie
mógł
np.
za dziesięć
lat
ten
domek
komuś
sprzedać,
natomiast
u nas
zamówić
większy,
na tą
samą
działkę,
a cały
ten
proces
nie
będzie
trwał
dłużej
niż
tydzień.
Zaczyna
się
nowa
era:
wkrótce
będzie
można
wymieniać
budynki
bez
konieczności
ich
wyburzania
- twierdzi
Jacek
Michalski.
Żeby
nowa
era
rozpoczęła
się
także
w Polsce,
domy
rozbieralne
muszą
potanieć
na tyle,
żeby
mogły
konkurować
cenowo
z budownictwem
tradycyjnym,
nie
tylko
w Wielkiej
Brytanii,
lecz
i u
nas.
Jest
na to
szansa,
gdyż
Buma
buduje
pierwszą
linię
produkcyjną
tych
domów.
14
kwietnia
br.
Buma
System
podpisała
w Krakowie
kontrakt
z brytyjskim
deweloperem
Hyde
Group
na wybudowanie
450
mieszkań
o wartości
15 min
funtów.
Paweł
Jasica
|