|
W
ciągu
czterech
dni
firma
Buma
System
zmontowała
w Londynie
ośmiomieszkaniowy
budynek,
przywieziony
w postaci
modułów
z Krakowa.
Moduły
te można
rozmontowywać
i przestawić
w inne
miejsce.
Brytyjski
partner
Bumy,
Hyde
Group
planuje
budowę
150
mieszkań
rocznie
wznoszonych
w krakowskiej
technologii.
Sześciu
pracowników
codziennie
skręcało
jedną
kondygnację
trzypiętrowego
budynku
przy
Barling
Court
w dzielnicy
Stockwell
–
gotową
do zamieszkania,
z wykończonymi
elewacjami,
instalacjami,
łazienkami
oraz
wyposażonymi
w meble
kuchniami.
Zanim
zaczęli
skręcać,
przez
ponad
dwa
miesiące
przygotowywano
teren:
rozebrano
stojące
na nim
garaże
i wylano
półtorametrowej
głębokości
ławy
fundamentowe,
zatopiwszy
w nich
plastikowe
rury.
Niestety,
wyloty
rur
znalazły
się
nie
tam
gdzie
powinny,
i po
przewiezieniu
z Krakowa
modułów
trzeba
było
rozkuwać
beton,
co opóźniło
inwestycję
o jeden
dzień.
To pokazuje,
że technologia
ta wymaga
idealnej
precyzji
–
nie
tylko
w fabryce,
gdzie
powstaje
prostopadłościenny
szkielet
stalowy
z warstwami
izolacyjnymi,
otynkowany
i pomalowany,
wyposażony
w stolarkę
okienną
i drzwiową
oraz
wykładziną
podłogową.
Taki
moduł
przykręca
się
do ocynkowanych
uchwytów
w ławie
fundamentowej,
a na
nim
oraz
obok
niego
stawia
się
kolejne.
Wszystko
łączone
śrubami,
przy
tolerancji
błędu
+/-
2 mm.
-
Nasza
technologia
została
oceniona
jako
najbardziej
dojrzała
pod
względem
dokładności,
jakości
i rozbieralności.
Dotychczas
gotowe
moduły
produkowano
w fabryce
po to,
żeby
je szybko
zmontować
na placu
budowy.
Nikt
nie
myślał
o tym,
żeby
budynki
dało
się
demontować
i przenosić
inne
miejsce
–
mówi
Jacek
Michalski,
dyrektor
Centrali
Buma
System
S.A.
Możliwość
przenoszenia
budynków
ma szczególne
znaczenie
w Londynie,
gdzie
ceny
działek
są tak
wysokie,
że staje
się
opłacalne
budowanie
na tzw.
gruntach
do zabudowy
terminowej,
np.
na terenie
planowanego
w przyszłości
drugiego
pasa
startowego
lotniska
Gatwic.
Rozbieralność
budynków
stwarza
wiele
innych
możliwości.
-
Nasz
dom
wystawowy
w Krakowie
był
dziewięciokrotnie
rozmontowywany
i składany,
zanim
został
sprzedany
klientowi.
Jeśli
powiększy
mu się
rodzina,
będzie
mógł
ten
domek
sprzedać,
a u
nas
zamówić
większy,
na tę
samą
działkę.
Proces
wymiany
nie
będzie
trwał
dłużej
niż
tydzień
–
przekonuje
Jacek
Michalski.
Budynek
Bumy
w Londynie
jest
przeznaczony
dla
tzw.
kluczowych
pracowników
sektora
publicznego
–
nauczycieli,
pielęgniarek,
policjantów,
strażaków
–
których
nie
stać
na wynajem
na wolnym
rynku
mieszkania
w śródmieściu
stolicy,
dlatego
władze
dzielnicy
zapewniają
im niski
czynsz:
100
funtów
tygodniowo.
Ta kwota
jest
pochodną
kosztów
budowy:
1260
funtów
za metr
kwadratowy
( o
12 proc.
mniej
niż
w technologii
tradycyjnej
i 20
proc.
mniej
w porównaniu
do innych
systemów
modułowych,
oczywiście
w Wielkiej
Brytanii).
-
Nadrabiamy
tym,
że w
Polsce
mamy
trochę
tańsze
materiały
i znacznie
tańszą
robociznę.
Na razie
nie
jest
to produkt
na nasz
rynek,
dlatego,
że jego
dostępność,
a co
za tym
idzie
cena,
zależy
od wielkości
produkcji,
w tej
chwili
niewielkiej
–
wyjaśnia
Jacek
Michalski.
PAWEŁ
JASICA
|